Adam Bielecki i Dominik Szczepański „Spod zamarzniętych powiek”

O Adamie Bieleckim słyszał zapewne każdy, nie tylko ten kto interesuje się wspinaczką górską. Za sprawą tegorocznej zimowej wyprawy na K2, jedynego niezdobytego zimą ośmiotysięcznika, jego nazwisko często można było usłyszeć w mediach. Kim jest Adam Bielecki? Jaka jest jego historia i droga do realizacji największej pasji jaką są góry? O tym możemy się dowiedzieć z książki „Spod zamarzniętych powiek”.

Adam Bielecki jest obecnie jednym z najbardziej popularnych himalaistów w Polsce. Pomimo młodego wieku z górami związany jest od 18 lat. Na swoim koncie ma wiele osiągnięć i nagród. Jego nazwisko odbiło się głośnym echem w mediach w 2013r. za sprawą zimowej wyprawy na Broad Peak, w której zginęli Maciej Berbeka i Tomasz Kowalski. Postać Adama wzbudziła wtedy bardzo wiele kontrowersji nie tylko w środowisku wspinaczy, ale również wśród niezwiązanych z górami obserwatorów wyprawy. I właśnie ci ostatni stali się nagle znawcami wspinaczki wysokogórskiej i głośno komentowali zachowania himalaistów. Kiedy siedzimy na kanapie wszystko wydaje się takie proste, prawda?

Pozycja Spod zamarzniętych powiek ukazała się nakładem wydawnictwa Agora i na pierwszy rzut oka urzeka przepiękną szatą graficzną. Wręcz naszpikowana jest cudownymi fotografiami, dzięki którym możemy choć przez chwilę poczuć się jakbyśmy sami uczestniczyli w wyprawie. Dodatkowo zamieszczono kody QR, które po zeskanowaniu smartfonem przenoszą nas na stronę z filmem obrazującym to, co opisuje autor. Jest to rewelacyjny pomysł, osobiście spotkałam się z nim po raz pierwszy i przyniósł mi sporo frajdy podczas czytania.

Książkę pochłania się niczym dobrą powieść. Autor w sposób przystępny nawet dla laika opisuje świat gór wysokich. Cudownie jest czytać o wielkiej pasji i dążeniu do realizacji swoich marzeń. Niewątpliwie droga to jest kręta i długa a determinacja młodego człowieka wzbudza podziw i daje do myślenia. Szczerze? Sięgając po Spod zamarzniętych powiek nie spodziewałam się książki napisanej z taką dojrzałością. Adam nie boi się mówić szczerze o trudach i bólu, ale pokazuje też ile radości i satysfakcji przynosić może to, co się naprawdę kocha.

Kocham książki o górach nie od dziś. Fascynują mnie góry i ludzie, którzy po nich wędrują. Być może dlatego, że dla mnie jest to coś nieosiągalnego. Z moim lękiem wysokości nawet nasze polskie Rysy wydają się nie do zdobycia! A wejście na Śnieżkę to już był nie lada wyczyn. Spod zamarzniętych powiek to pozycja obowiązkowa dla wszystkich miłośników gór. Lekka, przyjemna, a jednocześnie pełna życiowej mądrości. Brawo, panie Adamie!

W trzech słowach?

Dobra. Mądra. Obowiązkowa!